Rób to dla siebie

Jest taki moment, w którym facet może nawet nie zauważyć, że jego własne życie zaczęło się kurczyć. Nie dzieje się nic spektakularnego. Nikt nie zabiera mu kluczy, nie zamyka drzwi, nie mówi, że od dzisiaj ma przestać być sobą. Po prostu coraz więcej rzeczy zaczyna robić dla niej, z nią albo ze względu na nią.

A przecież był ktoś wcześniej. Facet, który miał swoje plany, swoich ludzi, swoje zainteresowania i rzeczy, które potrafiły pochłonąć go na kilka godzin. Miał wieczory, podczas których nie musiał sprawdzać telefonu. Miał swoje małe rytuały i kawałek świata, do którego nikt poza nim nie potrzebował klucza.

Potem pojawia się kobieta. Zakochujesz się. Chcesz być blisko, więc robisz dla niej miejsce. I to jest dobre. Problem zaczyna się dopiero wtedy, kiedy zamiast zrobić jej miejsce w swoim życiu, zaczynasz powoli oddawać jej całe mieszkanie.

Dbaj o swoje ciało

Idź na siłownię. Biegaj. Wsiądź na rower. Ćwicz w domu. Zrzuć brzuch, jeśli przeszkadza Ci, kiedy wiążesz buty. Zbuduj mięśnie, jeśli dobrze czujesz się wtedy, kiedy widzisz je w lustrze. Jedz lepiej, wysypiaj się, badaj się i dbaj o ciało, w którym masz przeżyć całe swoje życie.

Tylko nie rób tego dlatego, żeby ona bardziej Cię chciała. Nie ćwicz po to, żeby pewnego dnia zobaczyła Cię bez koszulki i pomyślała, że inne kobiety też mogą patrzeć. Nie zmieniaj swojego ciała w narzędzie do zdobywania czyjegoś zainteresowania.

Rób to dla siebie.

Dbaj o to, jak wyglądasz

Kup sobie dobrą koszulę, jeżeli podoba Ci się facet, którego widzisz w niej w lustrze. Idź do fryzjera. Ogarnij brodę. Używaj perfum, które lubisz. Załóż dobre buty nawet wtedy, kiedy nie idziesz z nią na kolację i nie będzie nikogo, komu szczególnie chciałbyś się spodobać.

Bo łatwo wpaść w dziwną pułapkę. Kiedy jesteśmy sami, chcemy wyglądać dobrze, a kiedy już kogoś mamy, zaczynamy zachowywać się tak, jakby zadanie zostało wykonane. Jakby dbanie o siebie było reklamą, którą można wyłączyć po zdobyciu klienta.

Rób to dla siebie.

Zarabiaj pieniądze i rozwijaj się

Pracuj. Buduj firmę. Zmieniaj pracę, jeśli obecna prowadzi donikąd. Ucz się rzeczy, których jeszcze nie potrafisz. Zdobywaj kompetencje, dzięki którym za kilka lat będziesz miał więcej możliwości niż dzisiaj.

Ale nie buduj swojej wartości z kwoty, którą możesz położyć na stole. Nie zarabiaj więcej po to, żeby komuś zaimponować samochodem, wakacjami czy restauracją. Pieniądze dają możliwości, bezpieczeństwo i swobodę podejmowania decyzji. I właśnie dlatego dobrze je mieć również wtedy, kiedy nie ma obok nikogo, komu można byłoby je pokazać.

Rób to dla siebie.

Miej swoją pasję

To może być fotografia. Motocykl. Góry. Warsztat, w którym potrafisz zniknąć na pół soboty. Muzyka, bieganie, gotowanie, podróże, stare samochody albo hodowanie pomidorów, jeżeli właśnie przy pomidorach świat przestaje Cię na chwilę obchodzić.

Nie wszystko, co kochasz, musi interesować Twoją partnerkę. Nie musicie mieć wspólnej pasji do każdej rzeczy. Ona nie musi stać obok, kiedy robisz zdjęcia, chodzić z Tobą na trening ani rozumieć, dlaczego przez dwadzieścia minut potrafisz opowiadać o czymś, co dla niej jest tylko kawałkiem metalu.

Pasja jest jednym z tych miejsc, w których spotykasz się ze sobą. Jeżeli porzucisz wszystko, co kiedyś dawało Ci radość, żeby każdą wolną chwilę spędzać w związku, któregoś dnia możesz odkryć, że poza tym związkiem niewiele Ci zostało.

Rób to dla siebie.

Miej czas tylko dla siebie

Nie „czas, kiedy ona nie może się spotkać”. Nie wieczór, który przypadkiem został wolny. Nie dwie godziny pomiędzy jednym wspólnym planem a drugim.

Twój czas.

Wyjdź sam na spacer. Pojedź gdzieś bez konkretnego powodu. Usiądź z kawą. Obejrzyj film, którego ona nie lubi. Zrób trening. Posłuchaj muzyki. Albo nie rób kompletnie nic i przez godzinę nie bądź niczyim partnerem, pracownikiem, przedsiębiorcą, synem, ojcem czy kolegą.

Samotność i bycie samemu to nie jest to samo. Umiejętność przebywania ze sobą jest czymś, czego nie warto oddawać nawet najbliższemu człowiekowi. Związek nie powinien sprawiać, że każda chwila osobno zaczyna wyglądać jak usterka, którą trzeba jak najszybciej naprawić.

Rób to dla siebie.

Nie rezygnuj ze swoich ludzi

Zadzwoń do kumpla. Spotkajcie się. Jedźcie gdzieś. Napijcie się kawy i przez dwie godziny gadajcie o rzeczach ważnych, głupich i kompletnie niepotrzebnych.

Nie przypominaj sobie o przyjaciołach dopiero wtedy, kiedy w związku zaczyna się źle dziać. Relacje, które miałeś wcześniej, nie są poczekalnią, z której wychodzisz, kiedy pojawia się partnerka, a wracasz ze spuszczoną głową po rozstaniu.

Bliskość z jedną osobą nie wymaga zniknięcia z życia wszystkich pozostałych.

Rób to dla siebie.

Nie przestawaj być ciekawy świata

Czytaj. Ucz się. Próbuj. Jedź w miejsce, którego nie znasz. Naucz się czegoś tylko dlatego, że pewnego wieczoru pomyślałeś: „ciekawe, jak to działa”.

Nie każda zdobyta umiejętność musi przynosić pieniądze. Nie każde zainteresowanie musi mieć biznesplan. Czasami warto nauczyć się czegoś kompletnie niepraktycznego tylko po to, żeby głowa nadal miała otwarte okna.

Człowiek, który przestaje być ciekawy, bardzo szybko zaczyna poruszać się po coraz mniejszym pokoju.

Rób to dla siebie.

I kochaj

Tak. Kochaj ją. Okazuj jej, że Ci zależy. Przytulaj. Pisz, że tęsknisz, kiedy tęsknisz. Zrób jej śniadanie. Zapamiętaj, jaką kawę lubi. Bądź obok, kiedy Cię potrzebuje, i nie udawaj obojętnego tylko dlatego, że ktoś kiedyś wmówił Ci, że facet powinien zawsze trzymać kobietę w niepewności.

Nie musisz dawkować uczuć, żeby zachować siebie.

Bo jest ogromna różnica między „kocham Cię” a „bez Ciebie nie mam nic”.

Możesz kochać kobietę i jednocześnie mieć swoje życie. Możesz za nią tęsknić i nadal dobrze spędzić wieczór bez niej. Możesz chcieć być blisko, nie potrzebując jej obecności do tego, żeby czuć własną wartość.

Rób to dla siebie.

Nie oddawaj całego swojego życia związkowi

Związek może stać się jednym z najważniejszych miejsc w Twoim życiu. Może być domem, bliskością, seksem, śmiechem przy stole, wspólnymi planami i człowiekiem, do którego chce się wracać.

Ale nie powinien być całym Twoim światem.

Bo jeśli wszystkie drogi prowadzą do jednej osoby, wszystkie plany wymagają jej obecności, wszystkie przyjemności są wspólne, a Twoje poczucie wartości zależy od tego, jak ona dzisiaj na Ciebie patrzy, to nie zbudowałeś bliskości. Powoli zdemontowałeś własne życie i przeniosłeś jego środek ciężkości do drugiego człowieka.

A przecież można inaczej.

Możesz mieć swoje życie. Pełne, ciekawe, czasem trudne, czasem cholernie dobre. Możesz mieć pasje, ludzi, pracę, cele, samotne wieczory, własne rytuały i miejsca, do których czasami chodzisz sam.

I do takiego życia możesz zaprosić kobietę.

Nie dlatego, że bez niej jest puste.

Dlatego, że z nią chcesz je dzielić.

Rób to dla siebie.